Ciasto:
- 1/2 kg mąki pszennej
- 1/2 łyżki soli
- 1 opakowanie drożdży w proszku (7 g)
- 1/2 łyżki cukru
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 325ml ciepłej wody
- 1 puszka krojonych pomidorów (400g) lub przecier pomidorowy
- 2 ząbki czosnku
- bazylia (pęczek świeżej lub łyżka suszonej)
- pieprz czarny, pieprz ziołowy
- ewentualnie 1 łyżeczka cukru
- kilka plastrów pancetty lub szynki szwarcwaldzkiej
- 200g szpinaku mrożonego w liściach
- pół łyżeczki gałki muszkatołowej
- 2 opakowania mozzarelli
- 100g sera typu feta
- masło
- oliwa z oliwek
Cukier, drożdże, wodę i oliwę mieszamy w kubeczku i odstawiamy na chwilę. Mąkę przesiewamy do dużej miski. W środku robimy dołek do którego wlewamy rozrobione drożdże. Mąkę z brzegów po trochę wsypujemy do dołka, a następnie wyrabiamy ciasto ręką. Dobrze zagniecione ciasto pozostawiamy w wysypanej mąką misce, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia (ciasto powinno podwoić objętość). W międzyczasie przygotowujemy sos i szpinak - patrz niżej.
Po około godzinie przekładamy ciasto na posypany mąką blat i zagniatamy jeszcze przez chwilę, starając się wbić w nie jak najwięcej powietrza.
Ciasto rozwałkowujemy na około 15-20 min przed włożeniem do piekarnika.
Sos
W rondelku rozgrzewamy łyżkę oliwy. Wrzucamy posiekany czosnek i chwilę smażymy. Wlewamy pomidory z puszki, odstawiamy z ognia i miksujemy wszystko blenderem (gdy wykorzystujemy przecier nie musimy tego robić!). Pomidory stawiamy na średnim ogniu i gotujemy odkryte, w celu zredukowania objętości sosu, który powinien być dość gęsty. Dodajemy posiekane listki bazylii, doprawiamy pieprzem. Jeśli uważacie, że sos jest zbyt gorzki możecie odrobinę go dosłodzić. Ja w zasadzie zawsze tak robię:)
Szpinak
Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy z łyżką masła. wrzucamy szpinak i dusimy do miękkości. Doprawiamy gałką muszkatołową i solą, ale nie za dużo z uwagi na fetę i pancettę, które same w sobie są słone.
Finito:)
Na rozwałkowanym i przełożonym na blaszkę cieście rozsmarowujemy gotowy sos. Następnie układamy pokrojoną w paski pancettę, szpinak, kruszymy fetę. Mozarellę proponuję wrzucić na pizzę na 5 min przed końcem pieczenia, aby się ładnie rozpuściła a nie spiekła.
Pieczemy około 15-20 minut w 200 stopniach*.
*Moja pizza zmieściła się na prostokątnej blaszce o wymiarach 30cm x 35cm i przyznam, że ciasto nie było za cienko rozwałkowane, w związku z czym trzymałam ją w piekarniku 25 minut. Musicie dostosować czas pieczenia do grubości ciasta, a najlepiej zaglądać do pizzy od czasu do czasu:)
Gotową pizzę posypujemy rukolą.
Smacznego!:)

kocham pizzę, Twoja wersja brzmi bardzo zachęcająco :)
OdpowiedzUsuń