A miało być zdrowo i bez objadania się ... z moich postanowień noworocznych nici:) Jakiś czas temu natknęłam się na ten przepis na stronie
Kwestia Smaku, drożdżówki na zdjęciach wyglądają tak, że nie można się im oprzeć. Dziś spodziewaliśmy się gościa, więc nadarzyła się okazja aby przepis wypróbować. Na usprawiedliwienie noworocznego postanowienia zrobiłam je bez lukru.
Dodam jeszcze, że z białek które mi zostały zrobiłam
bezy ... ehh te kalorie;-)
Ciasto:
• 3 żółtka (w temperaturze pokojowej)
• 100 g masła, bardzo miękkiego
• 35 g świeżych drożdży
• 3 łyżki cukru
• 250 ml dobrze ciepłego (ale nie gorącego) mleka
• 350 g mąki pszennej, np. tortowej
• 1/2 łyżeczki soli
Na wierzch:
• żółtko roztrzepane z 1 łyżka mleka
• lukier: 200 g cukru pudru + około 2 łyżek soku z pomarańczy, cytryny lub wody
Nadzienie:
• 500 g (sera białego, twarogu, tłustego lub półtłustego w kostce lub trójkątnym" pudełku lub gotowego twarogu na sernik - ale gęstego!),
• 3 łyżki cukru
• 2 jajka
• 1 łyżka cukru wanilinowego
• 50 g smażonej lub kandyzowanej skórki pomarańczowej
• skórka starta z 1 pomarańczy
Przygotowanie:
Ciasto:
Żółtka, masło i drożdże wyjąć wcześniej z lodówki. Do miseczki lub kubka włożyć pokruszone drożdże i rozetrzeć je z 1 łyżeczką cukru. Dodać ciepłe mleko oraz 2 czubate łyżki mąki. Dokładnie wymieszać i odstawić na około 10 - 15 minut pod przykryciem z ściereczki do czasu aż urośnie i na powierzchni powstanie gruba piana.
W międzyczasie przesiać mąkę do większej miski, dodać sól, resztę cukru i wymieszać. Wlać spieniony rozczyn z drożdży i wymieszać drewnianą łyżką lub zmiksować mieszadłem miksera. Dodawać stopniowo żółtka cały czas mieszając lub miksując aż ciasto będzie już gładkie i bez grudek. Wyrabiać je jeszcze przez około 3-5 minut (ręką lub hakiem miksera do ciasta drożdżowego).
Następnie stopniowo dodawać miękkie masło cały czas miksując lub zagniatając ciasto. Wyrabiać przez około 10 minut, do czasu aż ciasto będzie gładkie i elastyczne i nie będzie się kleiło do rąk. Nawet jeśli wyrabiamy ciasto mikserem, dobrze jest w połowie wyrabiania wyjąć ciasto na podsypaną mąką stolnicę i wyrabiać do końca dłońmi. Ciasto włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1 godzinę (np. w pobliże grzejnika).
W międzyczasie przygotować nadzienie:
Wyłożyć ser na talerz i rozgnieść go widelcem razem z cukrem, jajkami i cukrem wanilinowym. Dodać smażoną/kandyzowaną skórkę z pomarańczy i startą skórkę, dokładnie połączyć.
Wyjąć ciasto na stolnicę i powygniatać przez minutę pozbywając się pęcherzy powietrza (ciasto można w tym momencie włożyć z powrotem do miski, przykryć i wstawić do lodówki na noc lub maksymalnie na 24 godziny) lub od razu piec bułeczki.
Podsypać mąkę stolnicę i rozwałkować ciasto na duży prostokąt około 35 x 45 cm. Podzielić go na 4 części (paski o szerokości około 11 cm). Z brzegu paska ułożyć nadzienie i zwinąć długi rulonik z ciasta (zwijamy zaczynając od dłuższego boku prostokąta od strony z nadzieniem), na końcu zlepić ciasto na całej długości łączenia. Powtórzyć z resztą ciasta.
Dużą blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia, przenieść w dłoniach roladki i ułożyć je łączeniem do dołu na blaszce, zachowując odstępy. Pokroić na około 4-5 cm kawałki. Posmarować żółtkiem roztrzepanym z mlekiem i odstawić na około 1/2 godziny w ciepłe miejsce. W międzyczasie nagrzewać piekarnik do 180 stopni.
Wstawić blaszkę do piekarnika i piec przez około 25 minut do czasu aż się zrumienią.
Opcjonalnie:
Przygotować lukier mieszając cukier puder z sokiem lub wodą (w takiej ilości aby lukier łatwo się rozprowadzał po bułeczkach). Posmarować bułeczki lukrem i po ostudzeniu pokroić na porcje.