Przyznam, że brak mięsiwa nie przeszkodził też w jej spałaszowaniu reszcie baaardzo mięsożernych gości... :-)
Spód tarty - wg przepisu podstawowego tutaj (oczywiście wersja na słono).
Wypełnienie tarty:
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- 1/2 czerwonej papryki
- 1/2 zielonej papryki
- 1/2 żółtej papryki
- pół średniej cukinii
- parę różyczek brokuła
- 4 pomidorki cherry
- 2 jajka
- 200ml śmietany 30%
- 100g dobrze topiącego się sera
- oliwa i masło do smażenia
- sól, pieprz
Cebulę kroimy w piórka, czosnek siekamy. Paprykę kroimy w kostkę, a cukinię w cienkie plastry. Różyczki brokuła gotujemy w osolonej wodzie około 5 minut. Pomidorki przekrawamy na pół.
Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła z łyżką oliwy. Smażymy cebulę do miękkości. Pod koniec dorzucamy czosnek. Gotową cebulę z czosnkiem przekładamy do miseczki, a na tą samą patelnię wrzucamy paprykę i chwilę podsmażamy.
Roztrzepujemy jajka ze śmietaną, dodajemy starty na średnich oczkach ser (trochę możemy zostawić do posypania), doprawiamy solą i pieprzem (polecam pieprz ziołowy).
Na podpieczony spód wykładamy cebulę z czosnkiem, pokrojoną w plasterki cukinię i paprykę. Zalewamy całość sosem jajecznym, a następnie układamy brokuła i pomidorki. Pieczemy 20-25 minut do ścięcia się jajek. Na 5 min przed możemy jeszcze posypać odłożonym startym serem.


Ja tez jestem typowym mięsożercą, ale taką tartą na pewno bym nie pogardziła. :)
OdpowiedzUsuńWygląda pysznie i całkiem zdrowo:)
OdpowiedzUsuńW sam raz na żołądek wegetarianina ;]
OdpowiedzUsuń